Autorskie technologie producentów motocykli. Część I – silniki i napędy

W skrócie
  • Producenci motocykli często stosują autorskie technologie, które sprawiają, że każda marka ma swój charakter.
  • Rozbieramy na części pierwsze pojęcia, które znacie z informacji prasowych, przygotowanych przez marketingowców.
  • Oto pierwsza porcja rozwiązań, które warto znać.

Każdy producent motocykli chce być wyjątkowy i w jakiś sposób się wyróżniać. Dotyczy to nie tylko wyglądu czy charakteru oferowanych jednośladów, ale również technologii. Dlatego przyjrzymy się jednym z najpopularniejszych rozwiązań, jakie możecie spotkać we współczesnych motocyklach. Niektóre z nich tak mocno przylgnęły do danych producentów, że fani są skłonni bronić ich jak niepodległości.

Yamaha Crossplane – inna kolejność zapłonów, inne wrażenia z jazdy

Technologia Crossplane jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych rozwiązań silnikowych Yamahy i jednocześnie jednym z najczęściej dyskutowanych tematów w kontekście współczesnych motocykli sportowych i sportowo-turystycznych. Choć na pierwszy rzut oka silnik Crossplane wygląda jak klasyczna rzędowa czwórka, jego charakter pracy różni się od jednostek oferowanych przez konkurencję.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Kluczową różnicą jest konstrukcja wału korbowego oraz wynikająca z niej kolejność zapłonów. W klasycznym silniku R4 czopy wału są rozmieszczone co 180 stopni, a zapłony następują w regularnych odstępach. W Crossplane mamy wał, w którym czopy są rozmieszczone co 90 stopni, co powoduje nieregularną sekwencję zapłonów. W efekcie daje to znacznie lepszą kontrolę nad momentem obrotowym oraz ograniczenie zjawiska sumowania się sił bezwładności tłoków.

Z technicznego punktu widzenia zadaniem Crossplane jest inne zsynchronizowanie momentów bezwładności układu korbowo-tłokowego względem momentów spalania, zamiast ich eliminacji. Dzięki temu reakcja na gaz staje się bardziej liniowa i przewidywalna, szczególnie w sytuacjach granicznych, takich jak przyspieszanie w głębokim złożeniu. Yamaha od lat podkreśla, że celem nie było maksymalne zwiększenie mocy szczytowej, lecz poprawa „czucia” tylnego koła i możliwości przeniesienia mocy na asfalt.

Pierwszym seryjnym motocyklem z silnikiem Crossplane była Yamaha YZF-R1 z 2009 roku. Od tego momentu koncepcja ta była konsekwentnie rozwijana, trafiając także do kolejnych odsłon R1 oraz do modeli takich jak MT-10. W praktyce Crossplane zmienia charakter rzędowej czwórki, zbliżając go pod względem odczuć do silników V4 lub V-twinów, jednocześnie zachowując wysoką kulturę pracy i możliwości generowania dużej mocy przy wysokich obrotach.

Warto zaznaczyć, że Crossplane nie jest rozwiązaniem uniwersalnym. Taki wał korbowy generuje inne drgania i wymaga bardzo precyzyjnego wyważenia, co zwiększa złożoność konstrukcji i koszty produkcji. Mimo to Yamaha uznała, że korzyści w postaci lepszej trakcji i kontroli są warte tych kompromisów, co potwierdza wieloletnia obecność tej technologii w topowych modelach marki.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Triumph T-Plane – trzycylindrowiec w nowym wydaniu

Triumph od lat kojarzony jest z silnikami trzycylindrowymi, które stanowią swoisty kompromis pomiędzy elastycznością dwucylindrowców a mocą i gładką pracą rzędowych czwórek. Przez dekady brytyjski producent dopracowywał klasyczną konfigurację R3, aż w końcu zdecydował się na istotną zmianę w postaci wału korbowego T-Plane.

Technologia T-Plane zadebiutowała w modelu Tiger 900 i była odpowiedzią na potrzeby użytkowników motocykli typu adventure. Zamiast równomiernych zapłonów charakterystycznych dla wcześniejszych silników Triumpha, T-Plane wprowadza nieregularną kolejność zapłonów, z dwoma zapłonami następującymi blisko siebie i trzecim oddzielonym dłuższą przerwą.

Z technicznego punktu widzenia T-Plane to inne rozłożenie czopów wału korbowego (w sekwencji 180–90–90) oraz wynikająca z tego nieregularna kolejność zapłonów. Efektem jest wyraźnie mocniejszy puls momentu obrotowego przy niskich i średnich obrotach, co przekłada się na lepsze prowadzenie na luźnych nawierzchniach. Silnik zachowuje przy tym charakterystyczną dla trzycylindrowców elastyczność i zdolność do wkręcania się na wyższe obroty.

Celem T-Plane nie jest poprawa osiągów w sensie zwiększenia mocy lub momentu obrotowego, lecz zmiana charakteru oddawania mocy. W praktyce motocykle z tym silnikiem są łatwiejsze w kontroli w terenie, bardziej przewidywalne i mniej „nerwowe” przy gwałtownym otwieraniu przepustnicy. Jednocześnie zachowano wysoką kulturę pracy i uniwersalność, dzięki czemu Tiger 900 z powodzeniem sprawdza się również na asfaltowych trasach.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Ducati Desmo – mechaniczne zamykanie zaworów

Desmodromiczny układ rozrządu to jedna z najbardziej charakterystycznych technologii w historii motocykli i bez wątpienia najważniejszy element tożsamości Ducati. Choć koncepcja desmodromicznego sterowania zaworami znana była już w pierwszej połowie XX wieku, to właśnie włoski producent doprowadził ją do perfekcji i uczynił swoim znakiem rozpoznawczym.

W klasycznym silniku czterosuwowym zawory są otwierane przez krzywki wałka rozrządu, a zamykane za pomocą sprężyn. Przy bardzo wysokich obrotach sprężyny mogą nie nadążać za ruchem zaworu, co prowadzi do zjawiska tzw. pływania zaworów. Ducati rozwiązało ten problem poprzez zastosowanie układu, w którym zarówno otwieranie, jak i zamykanie zaworów odbywa się mechanicznie, bez udziału sprężyn zaworowych.

W systemie Desmo każdy zawór sterowany jest przez dwie krzywki i dwa popychacze. Jeden odpowiada za otwarcie, drugi za zamknięcie. Dzięki temu zawór porusza się dokładnie zgodnie z profilem krzywki, niezależnie od prędkości obrotowej silnika. Pozwala to na bardzo agresywne profile rozrządu, wysokie obroty i precyzyjne sterowanie fazami zaworów.

W praktyce desmodromiczny rozrząd ma zarówno zalety, jak i wady. Z jednej strony umożliwia uzyskanie wysokiej mocy i wyjątkowej charakterystyki pracy silnika, co przez lata było kluczowe w sportach motorowych. Z drugiej strony układ Desmo jest bardziej skomplikowany, droższy w produkcji i wymagający pod względem serwisowym. Regulacja luzów zaworowych w silnikach Ducati jest procesem czasochłonnym i wymaga dużej precyzji. Dlatego w niektórych motocyklach producent coraz częściej rezygnuje z tego rozwiązania, co pozwala wydłużyć interwały serwisowe i obniżyć koszty użytkowania motocykla.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Kawasaki Ram-Air – doładowanie bez doładowania

System Ram-Air stosowany przez Kawasaki jest przykładem rozwiązania, które wykorzystuje podstawowe prawa fizyki do poprawy osiągów silnika, bez stosowania doładowania w postaci turbosprężarki lub kompresora. Idea Ram-Air polega na wykorzystaniu pędu powietrza wpadającego do układu dolotowego podczas jazdy z dużą prędkością.

W praktyce system ten składa się z kanałów dolotowych umieszczonych w przedniej części motocykla, często zintegrowanych z owiewkami. Wraz ze wzrostem prędkości jazdy rośnie ciśnienie powietrza w airboksie, co prowadzi do zwiększenia ilości tlenu dostarczanego do cylindrów. Efektem jest wzrost mocy przy wysokich prędkościach.
Kawasaki od lat stosuje Ram-Air w swoich sportowych modelach, takich jak Ninja ZX-10R czy ZX-6R. Co istotne, producent często podaje dwie wartości mocy – jedną mierzoną statycznie, drugą osiąganą przy wysokich prędkościach dzięki działaniu Ram-Air.

Należy jednak podkreślić, że Ram-Air nie działa jak klasyczne doładowanie, a realny wzrost mocy wynosi zwykle tylko kilka procent i jest zależny od prędkości oraz konstrukcji airboxu. Przy niskich prędkościach system nie przynosi zauważalnych korzyści. Mimo to w zastosowaniach torowych i sportowych Ram-Air stanowi realne wsparcie dla silnika i pozwala uzyskać przewagę w górnym zakresie prędkości.

Honda DCT – dwusprzęgłowa skrzynia biegów w motocyklu

Dwusprzęgłowa przekładnia DCT (Dual Clutch Transmission) to jedno z najbardziej rewolucyjnych rozwiązań, jakie trafiły do seryjnych motocykli w ostatnich dekadach, choć żaden producent nie zdecydował się nawet na próbę podjęcia rękawic. Honda DCT wykorzystuje dwa sprzęgła. Jedno obsługuje biegi nieparzyste, a drugie – parzyste. To umożliwia zmianę przełożeń bez rozłączania napędu, co przekłada się na płynność przyspieszania i brak szarpnięć. Skrzynia może pracować w trybie automatycznym lub półautomatycznym, pozwalając kierowcy na ręczne wybieranie biegów przyciskiem umieszczonym na kierownicy.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Skrzynia DCT jest zintegrowana z ECU oraz przepustnicą ride-by-wire i trybami jazdy. Umożliwia utrzymywanie jednostki napędowej w optymalnym zakresie obrotów, niezależnie od stylu jazdy. Elektronika na bieżąco analizuje obciążenie, prędkość i położenie przepustnicy, dobierając odpowiedni moment zmiany biegu. W turystyce przekłada się to na komfort, a w terenie na łatwiejszą kontrolę motocykla.

Początkowo DCT budziło spore kontrowersje wśród purystów, jednak z biegiem lat system został dopracowany i znalazł uznanie w takich modelach jak Africa Twin, Gold Wing czy NT1100. Honda pokazuje w ten sposób, że innowacje w obrębie zespołu napędowego nie muszą ograniczać się wyłącznie do samego silnika, ale mogą obejmować cały układ odpowiedzialny za przeniesienie mocy. Choć pojawienie się skrzyni DCT w modelu Africa Twin wzbudziło wiele kontrowersji, to ostatecznie została ciepło przyjęta przez rynek.

Podsumowanie

To dopiero wierzchołek góry lodowej autorskich rozwiązań producentów motocykli. W kolejnych częściach cyklu będziemy rozbierać na czynniki pierwsze kolejne marketingowe pojęcia. Sprawdzimy, co się za nimi kryje i czy faktycznie jest to coś wyjątkowego, mającego bezpośredni wpływ na budowanie charakteru marki oraz w jakim stopniu przekłada się na właściwości jezdne.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Odkryj więcej z Jednoślad.pl

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ciąg dalszy poniżej reklamy
Back to top button